img

Podróże ze zwierzakami

Pies to ukochany członek rodziny, więc podczas planowania wakacji rzadko myśli się o tym, by zostawić go pod opieką innych osób. Mimo tego, że nie wszędzie da się podróżować ze swoim pupilem, chyba nic nie umacnia więzi pomiędzy panem a psem, jak wspólne podróżowanie po świecie. Nie ważne, czy to weekendowy wypad do lasu na biwak, czy trzytygodniowy eurotrip.
Poznając nowe miejsca, poznajesz siebie
I swojego psa również! Pies, tak samo jak człowiek, zdobywa nowe doświadczenia poprzez poznawanie nowych miejsc i spotykanych ludzi. Uczy się skuteczniej, jak słuchać swojego pana, podążać za jego komendami, przestrzegać zasad i reguł obowiązujących w danym miejscu. Innymi słowy – pies podróżnik szybko uczy się posłuszeństwa, no chyba, że chce zostać kompletnie sam w obcym miejscu, zdany na łaskę i niełaskę ludzi… 
Rutyna męczy nie tylko ludzi
To udowodnione, że pies potrafi zmęczyć się codziennością zupełnie jak człowiek. Spacerując ze swoim pupilem zawsze w te same miejsca, zamieniamy go w automat – przestaje zwracać uwagę na nas i otoczenie, po prostu „robi swoje”. Wie, gdzie idziecie, co będziecie robić oraz ile czasu to potrwa! To oczywiście pozwala mu na pewną swobodę, bo nie musi się nas ciągle pilnować i może pobiegać gdzie chce, by potem grzecznie do nas wrócić. Dlatego każde niecodzienne zdarzenie, jakie może spotkać go podczas spaceru wywołuje w nim bardzo silne emocje i reakcje.
Nowe miejsca przełamują rutynę
Zabierając zwierzaka w nowe miejsce na spacer, niejako wymuszamy w nim poczucie większej ostrożności. Wtedy pies trzyma się bliżej nas, szczególnie jeśli nauczony jest chodzić przy nodze, a nie na odległość smyczy. Po jakimś czasie dostrzeżemy, że nasz pupil będzie chciał poodkrywać nowe zakątki, więc bez obaw dajmy mu czas na oswojenie się z nowym otoczeniem i wywąchaniem okolicznych ławek i krzaczków. 
Jak bezpiecznie podróżować z psem?
Po pierwsze, gdziekolwiek wychodzimy z naszym pupilem, nie zapomnijmy zaopatrzyć go w breloczek z adresem lub naszym numerem telefonu! Ułatwi to znalezienie go, jeśli przypadkiem poniesie go chęć zwiedzania świata na własną rękę, albo po prostu się zagapi i straci z oczu swojego właściciela. 
Po drugie, jeśli wychodzimy z psem na dłuższy spacer, weźmy dla niego wodę! Jasne, może zawsze napić się wody z kałuży lub innego podejrzanego źródła, ale jak to się dla niego skończy, tego nie będziemy mogli przewidzieć.
Po trzecie, jeśli podróżujemy z psem samochodem, powinniśmy zadbać o jego bezpieczeństwo na równi z innymi członkami podróży. Najlepszym rozwiązaniem byłoby umieszczenie go w bagażniku ze specjalną kratką, ale rzadko mamy taką możliwość. W zależności od rozmiaru psa, pozwólmy mu siedzieć na krześle obok kierowcy, by mieć nad nim jak największą kontrolę.

Zobacz również